Wydawca treści

Historia Nadleśnictwa Katowice

Nazwa Nadleśnictwo Katowice pojawia się po raz pierwszy w 1971r. To nie jest jednak początek administracji lasów państwowych w stolicy Górnego Śląska,

    Nadleśnictwo Katowice w dzisiejszych granicach powstało 1 stycznia 1974 roku z połączenia Nadleśnictw Imielin, Murcki i Panewnik. Obszary byłych nadleśnictw stanowią obecnie obręby Nadleśnictwa Katowice.

   Przed 1945r. większość powierzchni lasów Nadleśnictwa stanowiły własności prywatne m. in. Księcia pszczyńskiego, hrabiego Thiele Winclera, Hoenckel von Donnersmarck i innych. Gospodarka leśna opierała się wówczas na planach rocznych i bardzo mocno była uzależniona od zmiennego zapotrzebowania na drewno. Surowiec drzewny dostarczano głównie do hut i kopalń śląskich.

    W czasie II wojny światowej lasy katowickie zbytnio nie ucierpiały. Prywatni właściciele unikali nadmiernych wyrębów. Nie było też w tym rejonie większych walk.

    Gwałtowny rozwój przemysłu po II wojnie światowej oraz ogromne zapotrzebowanie na drewno dla hut i kopalń wywarły piętno na lasach Górnego Śląska. Leśnicy Nadleśnictwa Katowice przed ponad 40-tu laty podjęli trud przebudowy najbardziej uszkodzonych i zagrożonych przez przemysł obszarów leśnych. Odnowa osłabionych drzewostanów, ich dostosowanie do warunków siedliskowych, zastępowanie gatunków obcych rodzimymi – to przedsięwzięcie trudne i długofalowe. Troska i opieka, jakiej las potrzebuje obecnie kontynuowana być musi przez następne pokolenia leśników.


Historia Nadleśnictwa Katowice

Opowieść o historii Nadleśnictwa Katowice rozpoczniemy od okresu kiedy tworzono tu administrację lasów państwowych i powstały nadleśnictwa, które dały początek Nadleśnictwu Katowice w obecnym kształcie. Były to nadleśnictwa  Panewnik, Murcki i Imieln. Lasy na tym terenie przed II wojną światową stanowiły własność: Jana Henryka XV Księcia Pszczyńskiego, hrabiego Thiele-Winclera, hrabiego Hoenckel Von Donnersmark,  spółki akcyjnej  „Wirek", „Skarbofermu", spółki akcyjnej „Gische", spółki akcyjnej „Godula", Firmy „Ślązak", „Spółki Brackiej" miasta Katowice Grunfelda i Wolmana, „Spólnoty Interesów Górniczo-Hutniczych", spółki akcyjnej „Zakłady Hohenloe", spółki akcyjnej Kopalń i Hut,.

Lasy przejęto w złym stanie, z uwagi na nadmierne przerąbanie oraz niestosowanie zabiegów hodowlano-ochronnych. Jedynie byłe lasy księcia Pszczyńskiego oraz „Skarbofarmu" przyjęto w stanie średnim. Szczególnie silny wpływ na jakość tych drzewostanów, położonych w centrum śląskiego okręgu przemysłowego wywierało najbliższe sąsiedztwo wszelkiego rodzaju obiektów przemysłowych. Szkodliwe działanie dymów fabrycznych było szczególnie widoczne na gatunkach iglastych zwłaszcza  I klasy wieku (do 20 lat). Związane z uprzemysłowieniem silne zaludnienie terenu wpływało na zły stan drzewostanów a specjalną plagą był nagminny wypas w lesie kóz należących do okolicznej ludności. Stan zwierzyny łownej był bardzo niski. Spowodowane to było zarówno rozwiniętym kłusownictwem (wnykarstwo) jak i  ciągłym płoszeniem zwierzyny przez okoliczną ludność korzystającej z lasów. Gospodarka leśna w lasach księcia Pszczyńskiego od 1898 była oparta na rocznych planach gospodarczych sporządzanych według często zmiennego zapotrzebowania na drewno (węgiel drzewny dla hut). W późniejszych okresach gospodarczych posługiwano się 10-letnimi planami. Plany te były często dezaktualizowane z powodu klęsk żywiołowych i owadzich jakie co parę lat nawiedzały lasy pszczyńskie i lasy Nadleśnictwa Murcki. Pojawienie się w latach 1928 - 1929 sówki-choinówki sprawiło, że plany straciły aktualność. Główną przyczyną klęsk było zastąpienie istniejących tu dawniej drzewostanów mieszanych monokulturami iglastymi sosny i świerka. Przyczyną wprowadzenia monokultur było jednostronne zapotrzebowanie śląskiego przemysłu, oraz pogoń właścicieli lasów za doraźnym zwiększonym zyskiem. W miejscach gdzie kiedyś szumiały okazałe dęby i buki hodowano w krótkiej kolei rębu kopalniaki - drewno iglaste potrzebne do zabudowy chodników w kopalniach węgla kamiennego. Począwszy od pierwszej wojny światowej  kolej rębu dla świerka często wynosiła 80 lat. Stosowano przeważnie zręby zupełne  5-10 hektarowe, z pozostawieniem nasienników w ilości od 40 do 50 sztuk na hektar. Nie odnowione  samosiewem powierzchnie zrębowe - zalesiano siewem sosny i świerka z wolnej ręki. Ten sposób odnowienia stosowano mniej więcej do1860 roku. W późniejszych latach zarzucono sposób odnawiania samosiewem i z reguły odnawiano sztucznie siewem na odpowiednio przygotowanej glebie. Stosowane nasiona były w 80%  obcego pochodzenia. Dostarczały je różne niemieckie firmy nasienne, które z kolei sprowadzały szyszki sosny nawet z Belgii i Francji. Część nasion sosny sprowadzano również z Dolnego Śląska, poznańskiego oraz z Nadleśnictw Paruszewice, Kuźnia Raciborska. Po roku 1900 zaopatrywano się więcej w nasiona rodzimego pochodzenia, tj z nadleśnictw położonych na terenie Górnego Śląska oraz z Nadleśnictwa Herby (szyszki).

W czasie okupacji hitlerowskiej lasy te na ogół mało ucierpiały gdyż prywatni właściciele starali się wszelkimi sposobami uniknąć nadmiernych zrębów. Tak samo w okresie działań wojennych w 1945 roku lasy nie doznały żadnych większych szkód ponieważ nie było ciężkich walk w tym rejonie.

Stanowisko nadleśniczego Nadleśnictwa Panewnik powierzono 30 czerwca 1945 roku inż. Józefowi Wiśnickiemu, przenosząc go z Nadleśnictwa Rybnik z poleceniem utworzenia Nadleśnictwa. Organizację Nadleśnictwa rozpoczęto od wyszukania odpowiedniej siedziby. Pod uwagę wzięto dwa najlepiej nadające się opuszczone poniemieckie  budynki z zabudowaniami gospodarczymi. Jeden budynek znajdował się przy obecnej ulicy Radomskiej naprzeciw numeru 11. Zabudowania te zostały później całkowicie rozebrane, istniejący staw zasypany a teren przejęty przez spółdzielnię mieszkaniową. Drugi budynek znajdował się na wzniesieniu, gdzie poprzednio mieścił się zarząd niedużej huty produkującej między innymi panewki do wozów. Istniejący wówczas zakład został rozebrany przez okolicznych gospodarzy, cegły użyto na budulec a żużel na utwardzenie dróg, w rozbiórce uczestniczyła też gmina, która wykorzystała wąskie tory i tzw. „koleby" a rozebranymi szczątkami wyrównano teren. U stóp wzgórza znajdowało się źródło czystej wody pitnej, woda ta przelewając się wpadała do rzeki Kłodnicy. Zabudowania postawione na wzniesieniu, od strony południowej otoczone były pięknymi lipami, topolami i jarzębiną. Z przeciwnej strony budynku rosły stare wyniosłe drzewa kasztanowe, a w sadzie liczne jabłonie i grusze. Wszystko to było położone wśród kwitnących w dole łąk. Lokalizacja padła na ten budynek stojący przy ulicy Książęcej  nr 12. W tym okresie wszyscy dojeżdżali tą ulicą do Nadleśnictwa. Później ulica ta została przegrodzona rozwijającym się zakładem wytwórczym Przedsiębiorstwa Montażu Urządzeń Górniczych. Obecnie budynek ten jest siedzibą Nadleśnictwa Katowice. Przez dłuższy czas w okresie powojennym jedynym środkiem lokomocji był zaprzęg konny, stąd posiadanie zabudowań gospodarczych było nieodzowne. Drzewostany po działaniach wojennych były zapuszczone, zwalone drzewa i liczne niewypały były codziennością, z którą przyszło się zmierzyć. W początkowym okresie zdarzyło się kilka napadów na budynek Nadleśnictwa. Solidnie wykonane drzwi, zamykane od wewnątrz grubą żelazną sztabą, zamykane okiennice, stanowiły na parę godzin – do świtu twierdzę trudną do zdobycia. Szczekanie i wycie psa potęgowało odstraszającą atmosferę a odpowiedzi domowników, że się nie poddadzą budziły w napastnikach wściekłość. Nie było łączności telefonicznej, dopiero po kolejnym napadzie zainstalowano napowietrzną linię telefoniczną. Organizowano od podstaw pracę biura, obsadzano w terenie stanowiska leśniczych i gajowych. Nadleśniczy wykonał regulację prawną terenów. Lasy zostały przeorganizowane, przyłączono dodatkowo niektóre lasy poniemieckie i prywatne. Dużą uwagę poświęcono ochronie lasu. Zabroniono wypasania bydła i zabezpieczono tereny przed dewastacją. W tym czasie nagminnym było nielegalne wydobycie węgla metodą odkrywkową. Liczne szybki wydobywcze węgla, szczególnie w rejonie szadoka były ciągłą przyczyną interwencji służb terenowych nadleśnictwa. Pozostawiane w lesie hałdy łupka, wycinane drzewa, rozjeżdżone drogi to efekt tych nielegalnych poczynań.  

W roku 1953 Wiśnicki zdaje następcy Nadleśnictwo w dobrej kondycji  bez obciążeń finansowych.

W historię naszego nadleśnictwa wplatają się losy wielu ludzi. Kolejni nadleśniczowie swą pracą tworzyli i gospodarowali powierzonymi im lasami. Ostatnimi nadleśniczymi przed połączeniem nadleśnictw byli: Bronisław Palkiewicz 1965-1974 Nadleśnictwo Panewnik, Ryszard Barosz 1964-1974 Nadleśnictwo Murcki, Stefan Jurewicz 1955-1972 Nadleśnictwo Imielin.

Nadleśnictwo Katowice w obecnym kształcie powstało 1 stycznia 1974 roku z połączenia  Nadleśnictw Murcki Imielin i Panewnik, które obecnie stanowią obręby leśne pod tymi samymi nazwami. Funkcję nadleśniczego w Nadleśnictwie Katowice pełnili:  Bronisław Palkiewicz 1974-1986, Bogdan Gieburowski 1987-1988, Romuald Jurzykowski 1988-1992, Bogdan Gieburowski 1992-2001, a od 2001do chwili obecnej Tadeusz Norman.

Z pierwotnych powierzchni nadleśnictw w momencie ich powstania 16669.94ha tj. w 1945 roku obecnie pozostaje w zarządzie Nadleśnictwa Katowice 14'400 ha.

Podjęty trud przebudowy w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia

najbardziej uszkodzonych i zagrożonych przez przemysł obszarów leśnych spowodował że lasy Nadleśnictwa dawniej w przeważającej części iglaste obecnie są bogate gatunkowo z dużym udziałem gatunków liściastych. Przeważają młode drzewostany, wymagające prowadzenia zabiegów hodowlanych. Żyzność siedlisk sprzyja działaniom leśników w hodowli różnych gatunków drzew liściastych. Zwiększenie bioróżnorodność świata roślin wzmaga naturalną odporność ekosystemów leśnych na niekorzystny wpływ industrializacji naszego regionu.